Reklama firmy sprzątającej kosztuje zwykle 500 do 4 000 zł netto miesięcznie, licząc razem budżet kampanii i obsługę. Wersja, która przynosi zlecenia najszybciej, to wizytówka w Mapach Google z opiniami, kampania w wyszukiwarce na frazy „sprzątanie biur” i „sprzątanie po remoncie” z nazwą miasta oraz strona z cennikiem za metr kwadratowy. Ważniejsze od kwoty jest jednak to, na jakiego klienta wydajesz pieniądze. Jednorazowe sprzątanie mieszkania daje kilkaset złotych, stała umowa na biuro 6 000 do 9 600 zł rocznie. Poniżej koszt każdego kanału, rachunek, ile możesz zapłacić za jednego klienta, i plan, który mieści się w tygodniu właściciela, który sam jeździ na zlecenia.
Reklama firmy sprzątającej: ile kosztuje każdy kanał
Poradniki, które zajmują pierwszą stronę wyników dla tej frazy, opisują kanały, ale prawie żaden nie podaje kwot. Poniżej widełki netto z publicznych cenników agencji obsługujących firmy usługowe i z cenników samych firm sprzątających.
| Kanał | Koszt netto miesięcznie | Co daje i na co uważać |
|---|---|---|
| Wizytówka w Mapach Google | 0 zł | Pierwsze miejsce, w którym ktoś szuka „firma sprzątająca w pobliżu”. Obszar dojazdu, zdjęcia przed i po, godziny odbierania telefonu i odpowiedź na każdą opinię |
| Kampania w wyszukiwarce Google | 1 000 do 3 000 zł budżetu | Frazy z decyzją: „sprzątanie biur Poznań”, „sprzątanie po remoncie Kraków cena”, „mycie okien firma Gdańsk”. Osobne grupy reklam dla biur i dla mieszkań, bo to dwa różne rachunki |
| Obsługa kampanii | 800 do 2 500 zł | Freelancer od około 800 zł, agencja od 2 000 zł. Budżet reklam zwykle osobno. Zapytaj, czy w cenie są teksty reklam i strona z cennikiem |
| Portale zleceń | płatność za kontakt | Zapytania od razu, ale ten sam kontakt dostaje kilka firm, a klient porównuje głównie cenę. Dobre na start, drogie jako jedyne źródło |
| Facebook i Instagram | 300 do 1 000 zł budżetu | Zdjęcia przed i po, sprzątanie po remoncie, pakiety przed świętami. Lepiej sprzedaje mieszkania niż biura |
| Strona z cennikiem za m² | 2 000 do 5 000 zł jednorazowo | Cena „od” za metr, lista czynności w standardzie, dopłaty za okna i piekarnik. Kierownik biura porównuje trzy firmy wieczorem, a ta bez cennika odpada pierwsza |
Tylko dwie pozycje w tej tabeli przynoszą zapytanie w dniu, w którym zapłacisz: kampania w wyszukiwarce i portal zleceń. Reszta pracuje na to, żeby klient, który raz zamówił sprzątanie, zamówił kolejne bez szukania i polecił Cię dalej. Jeśli rozważasz oddanie całej reklamy agencji, stawki za każdą usługę osobno i koszty, których nie ma w ofercie, rozpisaliśmy we wpisie agencja marketingowa cennik.
Ile możesz zapłacić za jednego klienta: mieszkanie kontra biuro
Firma sprzątająca sprzedaje dwie zupełnie różne usługi pod jedną nazwą. Reklama, która nie rozróżnia mieszkań i biur, płaci za kliknięcia tak samo, a przychód z klienta różni się kilkudziesięciokrotnie. Ceny poniżej pochodzą z publicznych cenników firm sprzątających na 2026 rok.
| Zlecenie | Przychód | Co to znaczy dla reklamy |
|---|---|---|
| Standardowe sprzątanie mieszkania 50 m² | 160 do 280 zł jednorazowo | Przy koszcie zapytania kilkadziesiąt złotych i zamówieniu co drugiego pytającego reklama zjada dużą część marży. Opłaca się tylko, gdy klient wraca co tydzień albo co dwa tygodnie |
| Sprzątanie mieszkania po remoncie | około 700 zł za 50 m² | Wyższa kwota i klient z pilną potrzebą. Dobra fraza do kampanii, ale jednorazowa, więc warto od razu zaproponować stałe sprzątanie |
| Biuro 100 m² w stałej umowie | 500 do 800 zł miesięcznie | 6 000 do 9 600 zł rocznie z jednego kontraktu. Nawet kilkaset złotych za pozyskanie takiego klienta to dobry interes |
| Biuro 500 m², kilka razy w tygodniu | kilka tysięcy zł miesięcznie | Jeden kontrakt potrafi utrzymać całą ekipę. Tu działa bezpośredni kontakt z zarządcą budynku, a nie reklama na Facebooku |
Weźmy prosty przykład z jawnymi założeniami. Kampania na „sprzątanie biur” z nazwą miasta kosztuje 2 000 zł budżetu, daje 20 zapytań po 100 zł, a stałą umowę podpisuje co dziesiąte biuro. Masz dwa kontrakty po 650 zł miesięcznie, czyli 15 600 zł przychodu w pierwszym roku z jednego miesiąca kampanii. Nawet jeśli po wynagrodzeniach i środkach czystości zostaje z tego 30 procent, to 4 680 zł na kampanię za 2 000 zł. Ta sama kwota wydana na jednorazowe sprzątanie mieszkań musiałaby dać kilkadziesiąt zamówień, żeby wyjść na podobny wynik.
Dlatego firmy sprzątające, które rosną, traktują mieszkania jako wejście, a biura, wspólnoty mieszkaniowe i lokale usługowe jako cel. Reklama ma prowadzić do umowy stałej, a strona musi mówić, ile taka umowa kosztuje, zanim ktoś zadzwoni. Klienci coraz częściej sprawdzają widełki na własną rękę, na przykład licząc wycenę sprzątania według metrażu i zakresu prac, więc Twój cennik powinien dawać im ten sam konkret: cenę za metr, częstotliwość i to, co jest w standardzie.
Jak reklamować firmę sprzątającą: kolejność, która ma sens
Najpierw rzeczy bez budżetu, potem kampania. Właściciel, który sam jeździ na zlecenia, nie ma czasu na wszystko naraz, więc kolejność jest ważniejsza niż liczba kanałów.
- Wizytówka w Mapach Google. Obszar dojazdu zamiast jednego adresu, zdjęcia przed i po, lista usług z cenami „od” i prośba o opinię wysłana dzień po zleceniu. Opinie z konkretem („umyli okna na trzecim piętrze bez rusztowania”) sprzedają lepiej niż same gwiazdki.
- Strona z cennikiem i osobną ofertą dla firm. Jedna podstrona dla mieszkań, druga dla biur, lokali usługowych i wspólnot. Kierownik biura szuka informacji o fakturze, ubezpieczeniu OC, sprzątaniu po godzinach i o tym, kto ma klucze.
- Polecenia od ekip remontowych. Każdy remont kończy się sprzątaniem, a ekipa, która oddaje czyste mieszkanie, wygląda lepiej w oczach klienta. Kilka firm wykończeniowych w okolicy, które podają Twój numer, to stały dopływ zleceń po remoncie. Jak takie firmy same szukają klientów, opisaliśmy na stronie reklama firmy budowlanej.
- Bezpośredni kontakt z zarządcami i biurami. Krótki mail z ceną za metr i propozycją próbnego sprzątania do zarządców nieruchomości, wspólnot i biur w promieniu dojazdu. W B2B to często skuteczniejsze niż jakakolwiek reklama.
- Kampania w wyszukiwarce. Na końcu, kiedy strona i wizytówka są gotowe. Osobne reklamy dla biur i dla sprzątania po remoncie, wyświetlane tylko w promieniu, w którym faktycznie dojeżdżasz. Nagłówek ma 30 znaków, więc zmieści się „Sprzątanie biur od 5 zł/m²”, a nie opis firmy. Wzory z policzonymi limitami są we wpisie gotowe teksty reklamowe do Google Ads i Meta.
Kiedy firma sprzątająca ma najwięcej zapytań
Sprzątanie mieszkań ma wyraźne szczyty: przed Wielkanocą i przed Bożym Narodzeniem, przy przeprowadzkach pod koniec miesiąca i po sezonie remontów, czyli od wiosny do jesieni. Biura podpisują i zmieniają umowy najczęściej na początku roku i po wakacjach, kiedy kończą się stare kontrakty i firmy wracają do budżetów. Kampania na mieszkania powinna ruszyć dwa do trzech tygodni przed świętami, a mail do biur najlepiej wysłać w styczniu i we wrześniu. Teksty na te okna warto mieć gotowe wcześniej, bo w szczycie nikt w firmie sprzątającej nie ma czasu pisać.
Agencja, samodzielnie czy plan z gotowymi treściami
| Agencja | Samodzielnie | Plan od 399 zł | |
|---|---|---|---|
| Kalendarz sezonów i akcji | Tak | Zwykle na ostatnią chwilę | Tak, na 30 dni do przodu |
| Posty, teksty reklam i maile do biur | Tak | Pisane wieczorem po zleceniach | Tak, gotowe do wklejenia |
| Zdjęcia przed i po | Rzadko, zwykle Twoje | Tak, telefonem | Nie, wskazówka, co sfotografować |
| Publikacja i kampanie | Tak | Tak | Nie, robisz sam |
| Koszt miesięczny bez budżetu reklam | 800 do 2 500 zł | Twój czas | od 399 zł netto |
Mówimy wprost: nie prowadzimy profili firm sprzątających, nie publikujemy, nie odbieramy telefonów i nie klikamy w Twoim panelu reklamowym. Co miesiąc dostajesz kalendarz na 30 dni, napisane posty ze zdjęciami do zrobienia, teksty reklam z policzonymi znakami i maile do biur oraz zarządców, które wysyłasz sam. Plan Start za 399 zł netto to dwanaście gotowych pozycji treści miesięcznie. Agencja ma sens w firmie z kilkoma ekipami i kilkudziesięcioma stałymi umowami, a zakres wszystkich planów jest w cenniku. Jeśli prowadzisz firmę sam albo z dwiema osobami, zacznij od wersji minimalnej opisanej na stronie marketing dla małych firm.
Pytania o reklamę firmy sprzątającej
Ile kosztuje reklama firmy sprzątającej w Google
Mała firma sprzątająca wydaje na kampanię w wyszukiwarce zwykle 1 000 do 3 000 zł budżetu miesięcznie, a jeśli kampanię prowadzi freelancer albo agencja, dochodzi obsługa od około 800 zł. Najdroższe są frazy z nazwą dużego miasta, dlatego reklamę warto ograniczyć do promienia, w którym faktycznie dojeżdżasz.
Jak zdobyć klientów na sprzątanie biur
Przez stronę z ceną za metr i osobną ofertą dla firm, kampanię na „sprzątanie biur” z nazwą miasta i bezpośredni mail do zarządców nieruchomości oraz biur w okolicy z propozycją próbnego sprzątania. Kierownik biura wybiera firmę, która podaje cenę, ma ubezpieczenie OC i sprząta po godzinach.
Czy firmie sprzątającej opłaca się Facebook
Opłaca się przy sprzątaniu mieszkań i po remoncie, bo zdjęcia przed i po dobrze pokazują efekt. Przy biurach Facebook działa słabo, bo kierownik biura nie szuka tam wykonawcy. Budżet 300 do 1 000 zł miesięcznie wystarcza, żeby promować najlepsze posty w promieniu dojazdu.
Ile kosztuje sprzątanie biura za metr kwadratowy
W stałej umowie zwykle 3 do 8 zł netto za metr miesięcznie, zależnie od częstotliwości, liczby łazienek i kuchni oraz miasta. Biuro 100 m² sprzątane regularnie to najczęściej 500 do 800 zł netto miesięcznie. Te kwoty warto pokazać na stronie jako cenę „od”, bo klient i tak porównuje je z konkurencją.
Czy agencja marketingowa dla firmy sprzątającej się opłaca
Opłaca się firmie z kilkoma ekipami, która chce szybko zdobyć kilka stałych kontraktów biurowych i nie ma kto pisać ani prowadzić kampanii. Jednoosobowej firmie obsługa za 2 000 zł miesięcznie zwykle kosztuje więcej, niż zostaje ze sprzątania mieszkań pozyskanych dzięki reklamie.
Ten sam efekt na Twoich danych: wpisz w demo, czym zajmuje się Twoja firma, a plan na 30 dni i teksty reklam z policzonymi znakami policzą się w kilkanaście sekund. Bez zapisu i bez karty.
Temat rozwijamy szerzej na stronie marketing dla małych firm.